Komedogenność składników kosmetyków jest tematem badanym przez naukowców już od lat 70-tych. O co chodzi z komedogennością i jaki krem nawilżający powinny wybrać osoby z cerą wrażliwą, tłustą, mieszaną albo suchą? Te kwestie postaramy się przybliżyć, aby wybór odpowiedniego produktu nawilżającego nie był trudny.

Komedogenność kosmetyków — co należy wiedzieć?

Słowo komedogenność oznacza skłonność składnika lub produktu do zapychania porów skóry. Jak wiadomo, takie działanie prowadzi do stanów zapalnych i pojawienia się wyprysków, a tego każdy chce uniknąć. W końcu nie prezentują się one na skórze dobrze, a dodatkowo są przyczyna wielu kompleksów. Tylko czy można z całą pewnością stwierdzić, że dany produkt czy składnik kremu nawilżającego jest komedogenny? Nie do końca, ale warto zacząć od tego, na czym polegały i polegają badania komedogenności składników kosmetyków i czy można je uznać za w pełni wiarygodne.

Badania nad komedogennością kiedyś i dziś- jak zmienia się wiedza na ten temat

Pojęcie komedogenności po raz pierwszy zdefiniował Albert Montgomery Kligman — dermatolog, specjalizujący się w leczeniu trądziku. Wprowadził on także pojęcie trądziku wywołanego przez kosmetyki, a miało to miejsce w 1979 r. To właśnie on stworzył skalę komedogenności, która znana jest do dzisiaj. Jest ona 5-stopniowa, gdzie 0 oznacza, że substancja całkowicie nie zatyka porów, a 4 lub 5 na skali to substancja silnie komedogenna. Silna reakcja w postaci pojawiających się zaskórników związana jest z tym, że kosmetyk z substancjami komedogennymi łączy się z obumarłymi komórkami naskórka, łojem i bakteriami. Tworzy mieszaninę, która zalega w porach, wywołując stan zapalny.

Badania nad komodogennością składników były prowadzone na uszach królika, gdyż one są wrażliwsze od skóry człowieka. I to już pierwszy powód, dlaczego wyniki takich badań nie są do końca miarodajne. Niektóre laboratoria prowadzą też badania na ludzkiej skórze. Jak wiadomo, skóra twarzy znacząco się różni, bo jest bezpośrednio narażona na czynniki zewnętrzne. W związku z tym wytwarza też pewne mechanizmy obronne, by skutecznie chronić przed podrażnieniami. Czy to znaczy, że całkowicie należy odrzucić listę komedogenności, na której można znaleźć między innymi lanolinę, glicerynę czy olej kokosowy? Oczywiście nie, bo badania wskazują, że mogą być one komedogenne, ale wcale nie muszą.

Jak można zmniejszyć komedogenność składników?

Komedogenność składników kosmetyków jest kwestią bardzo indywidualną, w końcu każda cera jest inna. Dużo też zależy od formulacji kosmetyku i użytego stężenia surowców potencjalnie komedogennych. Działanie producentów kosmetyków nakierowane jest na maksymalne zmniejszenie komedogenności. Dzięki temu krem nawilżający do twarzy czy inny produkt kosmetyczny będzie maksymalnie zmniejszał ryzyko zapychania porów i podrażnień skóry. Trudno również określić czy produkt, np. krem, jako zapychający, ponieważ to, co okaże się komedogenne dla jednej osoby, dla innej będzie odpowiednim kosmetykiem, nie powodującym takiego efektu, a wręcz poprawiającego jej stan.

Krem nawilżający niekomedogenny — jakie produkty będą najkorzystniejsze dla skóry wrażliwej?

Bez wątpienia osoby z wrażliwą, tłustą czy mieszaną cerą powinny używać niezapychających kremów nawilżających. Niestety podczas szukania odpowiednich produktów, pojawiają się wątpliwości, czy dedykowane kosmetyki nie spowodują zatkania porów i pojawienia się niedoskonałości. Temat ten dotyczy wszystkich kosmetyków, zarówno syntetycznych, jak i naturalnych. Jednak to, czy spowodują one zatkanie porów u jednej osoby, nie oznacza, że tak będzie u innej. W końcu każda cera jest inna i ma swoje indywidualne właściwości. To dlatego wszelkie testy nigdy nie mogą dać stuprocentowych odpowiedzi dotyczących komedogenności składników.

Warto pamiętać, że nie trzeba obawiać się obecności zagęszczaczy i emulgatorów, bo nie zawsze będą one komedogenne. Bez wątpienia dla osób z cerą tłustą i trądzikową sprawdzą się kremy zawierające delikatne kwasy takie jak azelainowy, migdałowy czy glikolowy. W niewielkich stężeniach pomagają złuszczać martwy naskórek, a tym samym zapobiegają blokowaniu porów. Niezapychający krem nawilżający do twarzy w swoim składzie powinien posiadać składniki, które wspierają prawidłową strukturę płaszcza-hydrolipidowego i zapobiegają nadmiernemu odparowywaniu wody. Dzięki nim można utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Można wśród nich wymienić olej tamanu, konopny i jojoba. Zapobiegają one także powstawaniu niedoskonałości. Czystej cerze sprzyjają też witamina C, cynk i siarka. Dobrze, jeśli krem nawilżający ma lekką formułę, np. w formie żelu. Powinien szybko się wchłaniać i nie pozostawiać na skórze lepkiej warstwy.

Jak wybrać dla siebie niezapychający krem nawilżający do twarzy?

Należy zwrócić uwagę na rodzaj swojej skóry i dobrać dedykowany krem nawilżający. Trzeba przeczytać listę składników, ale nie przejmować się zbytnio, jeśli znajduje się wśród nich substancja potencjalnie komedogenna, gdyż jej stężenie może okazać się niewielkie. Zawsze trzeba produkt najpierw przetestować, by móc powiedzieć coś o jego działaniu na skórę. Dopasowanie do danej cery to kwestia indywidualna. Krem nawilżający, który będzie zapychał pory w przypadku osoby ze skórą tłustą czy mieszaną, niekoniecznie będzie taki dla osoby z cerą suchą, która nie ma rozszerzonych porów. Najlepszy kosmetyk to taki, który dobrany jest indywidualnie. Krem powinien nawilżać skórę, nie podrażniać jej, szybko się wchłaniać. Może być świetną bazą pod makijaż. Pamiętaj, że produkty do makijażu także powinny być niekomedogenne.

Polecane artykuły